Reklama

Turystyka

Włoska podróż z Janem Pawłem II

Już niedługo na kanonizację błogosławionych papieży Jana XXIII i Jana Pawła II wyruszą dziesiątki tysięcy Polaków. Indywidualnie, ale częściej w zorganizowanych grupach pielgrzymich zmierzać będą do Rzymu. W programach pielgrzymek znajdą się również inne miejsca we Włoszech

Niedziela Ogólnopolska 16/2014, str. 24-25

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

Włochy

Margita Kotas

Sanktuarium Matki Bozej Łaskawej na Mentorelli

Sanktuarium Matki Bozej Łaskawej na Mentorelli

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

ZOBACZ GALERIĘ FOTO

Odwiedzając sanktuaria czy też inne miejsca kultu we Włoszech, nie zawsze mamy świadomość, że przed nami odwiedził je nasz rodak – Karol Wojtyła. Już jako młody kapłan podczas studiów na rzymskim Angelicum, które odbywał od listopada 1946 r. do czerwca 1948 r., odwiedził Wenecję, Subiaco, Monte Cassino, Neapol i San Giovanni Rotondo. Do niektórych ze świętych miejsc przybył już jako biskup i kardynał, a nowy rozdział podróży przyszłego świętego rozpoczął jego wybór na papieża. Nie sposób w jednej krótkiej publikacji przedstawić wszystkie miejsca w Italii, które zaszczycił swoją obecnością Jan Paweł II, przemierzając szlak przez wszystkie regiony Włoch aż po gorącą Sycylię. Prezentujemy te spośród nich, które najczęściej pojawiają się w programach pielgrzymek.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Asyż, Umbria. Miasto św. Franciszka i św. Klary

Reklama

To przepiękne średniowieczne miasto Jan Paweł II odwiedził aż sześciokrotnie – po raz pierwszy 5 listopada 1978 r., dwadzieścia dni po wyborze na Stolicę Piotrową. Znamienna była wizyta 27 października 1986 r., kiedy to podczas Światowego Dnia Modlitwy o Pokój Jan Paweł II modlił się w Bazylice św. Franciszka wraz z przywódcami dwunastu religii. Po raz ostatni Ojciec Święty przybył do Asyżu 24 stycznia 2002 r. – w Dzień Modlitwy o Pokój na Świecie. Tak też – z modlitwą o pokój – kojarzymy wizyty Jana Pawła II w Asyżu i nasze własne pielgrzymki do tego miasta.

Pierwszym miejscem, które nawiedzają przybywający tu pielgrzymi, jest dwupoziomowa Bazylika św. Franciszka – w dolnym kościele znajdują się grób Biedaczyny oraz cykl słynnych fresków Cimabuego, Giotta i Pisana. Kolejne z miejsc najczęściej nawiedzanych przez przybywających stanowi znajdująca się u stóp Asyżu Bazylika Santa Maria degli Angeli (Matki Bożej Anielskiej) w miasteczku o tej samej nazwie, nazywanym także Dolnym Asyżem. W jej wnętrzu kryje się kolebka Zakonu Franciszkanów – maleńka Porcjunkula, kaplica odbudowana przez św. Franciszka, będąca również miejscem jego śmierci. Pielgrzymi przybywający do Asyżu odwiedzają także Bazylikę św. Klary, duchowej siostry św. Franciszka i założycielki Zakonu Klarysek, w której znajdują się relikwie świętej oraz autentyczny krzyż z San Damiano.

Godziny zwiedzania: dolna Bazylika św. Franciszka – 6.00-18.45; górna bazylika: 8.30-18.45; Krypta św. Franciszka: 6.00-20.00.

Loreto, Marche. Święty Domek

Reklama

Najważniejszym miejscem w maryjnym Loreto jest Piazza della Madonna ze wznoszącą się na nim bazyliką. Największym skarbem, czczonym tu od 1294 r., jest Święty Domek, rodzinny dom Maryi z Nazaretu, według tradycji przeniesiony na skrzydłach aniołów z Ziemi Świętej do Dalmacji, a następnie na drugą stronę Adriatyku – do włoskiego Loreto. Ta „niebiańska” podróż miała się rozpocząć w 1291 r., kiedy to krzyżowcy zostali ostatecznie wyparci z Palestyny i utracili ostatnią twierdzę – port Akkon. Wówczas kamienna część domku została przeniesiona przez anioły, a raczej za sprawą rodziny De Angeli, najpierw do dzisiejszej Chorwacji, a następnie do Loreto. Cudowna figura Matki Bożej z Loreto, która znajduje się w głównym ołtarzu Świętego Domku, została wykonana w 1922 r. z drzewa cedrowego rosnącego w Ogrodach Watykańskich. Jest kopią XIV-wiecznej figury, która uległa zniszczeniu rok wcześniej w pożarze. Figurę tę ukoronował podczas swej pielgrzymki do Loreto papież Jan XXIII. To właśnie tutaj modlił się on o powodzenie rozpoczynającego się Soboru Watykańskiego II, którego był inicjatorem.

Nie brak w Loreto polskich śladów i pamiątek, jak np. kaplica polska, jedna z trzech w absydzie bazyliki. W jej centralnej części znajduje się ołtarz Serca Jezusowego, a nad nim witraż przedstawiający żołnierzy gen. Andersa gaszących pożar, który ogarnął kopułę bazyliki w nocy z 5 na 6 lipca 1944 r. Na ścianach kaplicy znajdują się freski, przedstawiające hołd składany przez różne stany Królowej Polski; Jana III Sobieskiego po odsieczy wiedeńskiej w zwycięskiej pozie na koniu oraz Cud nad Wisłą.

Do Loreto Jan Paweł II przybywał kilkakrotnie. Podczas pierwszej wizyty, 8 września 1979 r., w towarzystwie m.in. kard. Władysława Rubina, udał się na usytuowany nieopodal bazyliki polski cmentarz wojenny, na którym spoczywa 1083 polskich żołnierzy, poległych w 1944 r. podczas walk o Ankonę. Po Apelu poległych i odśpiewaniu „Salve Regina” Jan Paweł II odmówił w języku polskim modlitwę „Wieczny odpoczynek”. Nie ma chyba grupy pielgrzymiej z Polski, która by nie skierowała swych kroków na tę nekropolię. Te, które nie poprzestaną na zwiedzeniu bazyliki i polskiego cmentarza, spacerując ulicami Loreto, zawędrują może na upamiętniający naszego wielkiego rodaka Piazza Giovanni Paolo II.

Reklama

Godziny zwiedzania bazyliki: 6.15-19.45. Święty Domek zamknięty w godz.: 12.30-14.30. Klucz do polskiego cmentarza znajduje się w domu Sióstr Nazaretanek, zwanym Domem Polskich Sióstr, Via Maccari 7, tel.: 0039-071-970181.

Mentorella, Lacjum. Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej

Reklama

To jedno z najstarszych sanktuariów maryjnych we Włoszech – położone między Palestriną a Tivoli, w Górach Prenestyńskich, około 60 km od Rzymu – było ukochanym sanktuarium Karola Wojtyły. Przyjeżdżał do niego przynajmniej raz w roku. W czasach kardynalskich złożył tu łącznie 30 wizyt. Dwa tygodnie po wyborze na papieża, 29 października 1978 r., Jan Paweł II przybył na Mentorellę z oficjalną wizytą, by powierzyć Matce Bożej swoje rozpoczynające się posługiwanie. Jako papież odwiedzał to sanktuarium jeszcze siedmiokrotnie – były to jednak wizyty prywatne. Papież modlił się tu i odpoczywał. Czekał na niego specjalnie przygotowany, skromny pokój, w którym mógł wypocząć po wędrówce, często bowiem docierał do sanktuarium pieszo z okolicznych szczytów. Ale z Janem Pawłem II kustosze tego miejsca, polscy księża zmartwychwstańcy, nie mieli łatwo. Dowiadywali się o przybyciu swego gościa najczęściej w ostatniej chwili, często od myśliwych czy pasterzy, którzy spotkali Papieża na szlaku. Zawiadomieni przez nich, mieli czas zaledwie na to, by usmażyć jajecznicę, czasem nieco więcej: wystarczająco, by usmażyć chrusty, pączki czy ugotować bigos. Jan Paweł II często odbywał wędrówkę na pobliskie wzgórze Monte Cerella, by modlić się, patrząc na sanktuarium, lub przelatywał nad nim śmigłowcem. Do księży zmartwychwstańców wypowiedział kiedyś znamienne słowa: „Ile razy byliśmy nad wami, a o tym nie wiedzieliście”.

Pierwsze wzmianki historyczne o tym miejscu sięgają VI wieku, dokładniejsze informacje pojawiły się jednak wraz z przybyciem na Mentorellę Benedyktynów, którzy posługiwali tutaj od X do końca XIV wieku. Od XII wieku na Mentorelli obecna jest figura Matki Bożej, wyrzeźbiona w drewnie przez nieznanego artystę. W 1857 r. papież Pius IX skierował do pracy w sanktuarium Zgromadzenie Zmartwychwstańców, które posługuje tutaj do dziś.

Sanktuarium można zwiedzać od poniedziałku do soboty w godz. 8-13 i 15-19, w niedziele i święta – w godz. 8-19. Kontakt z księżmi zmartwychwstańcami pod nr. tel./fax: 0039-069-5471899.

Subiaco, Lacjum. Sacro Speco

Pierwsza wizyta ks. Karola Wojtyły w Subiaco miała miejsce wiosną 1947 r., w czasie gdy odbywał on studia na rzymskim Angelicum – Uniwersytecie Świętego Tomasza z Akwinu. Patrząc na przyklejony do skały klasztor, miał wówczas powiedzieć do towarzyszącego mu ks. Stanisława Starowieyskiego: „Trzeba tak życie sobie urządzić, żeby wszystko Boga chwaliło, a mnisi to umieją”. Trzecią z wizyt w Subiaco, już jako papież, Karol Wojtyła odbył 28 września 1980 r. – w Roku św. Benedykta. W tym samym roku Jan Paweł II odwiedził jeszcze dwa inne miejsca związane z tym świętym – Nursję i Monte Cassino.

Z miasteczka Subiaco trzeba się piąć w górę, na wzgórze Talèo, by dotrzeć do miejsca, gdzie w V wieku św. Benedykt, opuściwszy Rzym, znalazł ustronne miejsce na pustkowiu. Na nim wybudował dwanaście klasztorów – po jednym dla każdego z dwunastu zakonników. Do czasów dzisiejszych przetrwały jedynie dwa z nich – Santa Scolastica i Sacro Speco. Położony wyżej Sacro Speco to kompleks klasztorny zbudowany na miejscu, w którym pustelnicze życie w jaskini wiódł św. Benedykt. Stanowią go dwa kościoły, kaplice i budynki klasztorne przyklejone do skał góry – nic dziwnego zatem, że papież Pius II w 1461 r. nazwał je jaskółczym gniazdem. Z dolnego kościoła wchodzi się do kaplicy św. Grzegorza, gdzie znajduje się słynny fresk – pierwsze przedstawienie św. Franciszka, oraz do Sacro Speco – jaskini św. Benedykta, zwanej także Grotą Modlitw, z posągiem świętego, dłuta jednego z uczniów Berniniego. Tu św. Benedykt spędził trzy lata, prowadząc pustelnicze życie, o którym nie wiedział nikt prócz mnicha Romanusa, spuszczającego mu pożywienie do miejsca odosobnienia przy pomocy długiej liny. Dziś odwiedzający opuszczają klasztor z benedyktyńskimi specjałami, wśród których znaleźć można czekolady, miody, konfitury i nalewki.

Godziny zwiedzania: Sacro Speco – 9.00-12.30 i 15.00-18.00; Santa Scolastica – 9.30-12.30 i 15.30-19.00.

2014-04-15 12:33

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kulisy powstania wywiadu z papieżem Benedyktem XVI

[ TEMATY ]

papież

Jan Paweł II

Benedykt XVI

Grzegorz Gałązka

Rok 1981 był rokiem szczególnym: zaczął się radośnie, od wizyty delegacji „Solidarności” w Watykanie, później był dramat zamachu na Jana Pawła II, którego byłem świadkiem, i żałoba po śmierci prymasa Stefana Wyszyńskiego. W 1981 r. rozpoczął się również nowy rozdział w moim życiu - zacząłem pracę w Watykanie. W tym samym roku przyjechał do Rzymu kard. Joseph Ratzinger, którego Jan Paweł II powołał na urząd prefekta Kongregacji Nauki Wiary. Ponieważ mieszkaliśmy po przeciwnych stronach Placu św. Piotra, w drodze do pracy zacząłem spotykać Kardynała udającego się do Pałacu Sant’Uffizio, siedziby Kongregacji. I tak było przez wiele lat... (W. R.)

W piątkowy wieczór 7 lutego br. wychodziłem z domu - szedłem na kolację do sąsiadów, gdy zadzwonił telefon. Wróciłem i podniosłem słuchawkę. Od razu rozpoznałem głos abp. Georga Gänsweina, prefekta Domu Papieskiego: - Panie Włodku, dziś rano papież Benedykt skończył odpowiadać na Pańskie pytania. Zaniemówiłem z emocji. Oczywiście, od wielu tygodni spodziewałem się tej wiadomości, ale gdy usłyszałem ją z ust sekretarza Papieża emeryta, wzruszyłem się do głębi. Wtedy dopiero w pełni zdałem sobie sprawę, że Benedykt XVI uznał za stosowne przekazać mi swe wyjątkowe i unikalne świadectwo, mówiące o jego współpracy i przyjaźni z Janem Pawłem II. Ten szczodry gest był dla mnie wielkim darem, ale pomyślałem, że jest to przede wszystkim dar Papieża emeryta dla jego świętego Poprzednika. Wszystko zaczęło się jesienią 2013 r., kiedy powstał pomysł publikacji książki ze świadectwami o bł. Janie Pawle II. Już z okazji beatyfikacji przygotowałem serię wywiadów, które były publikowane w „Niedzieli”, w dzienniku „L’Osservatore Romano”, a także w amerykańskim miesięczniku „Inside the Vatican”. Z racji zbliżającego się dnia kanonizacji włoskie wydawnictwo „Ares”, związane z Opus Dei, zaproponowało mi opublikowanie ok. 20 wywiadów z przyjaciółmi i współpracownikami Jana Pawła II - niektóre uaktualniłem z pomocą moich dawnych rozmówców, ale większość była przygotowana w perspektywie kanonizacji. Przyjąłem propozycję, zważywszy na wielkie zasługi „Ares” dla kultury katolickiej we Włoszech, ale również dlatego, że Karol Wojtyła miał szczególne związki z tym wydawnictwem. W 1974 r. Rzymskie Centrum Spotkań Kapłańskich (CRIS) zaprosiło Arcybiskupa Krakowa jako prelegenta na cykl spotkań. Kard. Wojtyła przygotował przemówienie, które wraz z jego innymi wypowiedziami zostało następnie opublikowane przez wydawnictwo „Ares” w formie książkowej. Już jako papież Jan Paweł II rozdawał tę książkę swoim gościom. Postanowiłem podzielić moje wywiady na pięć grup: starzy przyjaciele, którzy znali Karola Wojtyłę jeszcze w czasach krakowskich (prof. Stanisław Grygiel, dr Wanda Półtawska, kard. Stanisław Nagy), sekretarze papieża Jana Pawła II (kard. Stanisław Dziwisz, abp Mieczysław Mokrzycki, abp Emery Kabongo); współpracownicy watykańscy (kard. Camillo Ruini, kard. Angelo Sodano, kard. Tarcisio Bertone, ks. prał. Paweł Ptasznik, dr Joaquin Navarro-Valls), świadkowie życia i śmierci (bp Javier Echevarría Rodríguez, Arturo Mari, Gianfranco Svidercoschi, Egildo Biocca, prof. Renato Buzzonetti), osoby związane w różny sposób z procesem beatyfikacyjnym i kanonizacyjnym Papieża (kard. Angelo Amato, ks. prał. Sławomir Oder, dwie kobiety cudownie uzdrowione za wstawiennictwem Jana Pawła II: s. Marie Simon-Pierre Normand i Floribeth Mora Diaz). Wielokrotnie czytałem te wywiady i coraz bardziej uświadamiałem sobie, że wśród przyjaciół i współpracowników Ojca Świętego Jana Pawła II brakuje świadectwa najważniejszej osoby - Josepha Ratzingera. Wiele lat temu na krytykę, że za dużo podróżuje i nie ma go w Watykanie, Jan Paweł II odpowiedział: „Mogę dużo podróżować, bo w Watykanie jest kard. Ratzinger, a w Rzymie kard. Ruini”. Te słowa pozwoliły mi zrozumieć, że ówczesny Prefekt Kongregacji Nauki Wiary był kolumną pontyfikatu Papieża Polaka. Jan Paweł II darzył go wielkim szacunkiem i miał do niego całkowite zaufanie. Bez kard. Ratzingera pontyfikat Jana Pawła II na pewno byłby inny. Dlatego w listopadzie 2013 r., gdy książka była już gotowa, postanowiłem napisać list do Papieża emeryta z prośbą o wywiad. Oczywiście, wiedziałem bardzo dobrze, że Benedykt XVI w klasztorze „Mater Ecclesiae” w Ogrodach Watykańskich prowadzi życie poświęcone modlitwie i medytacji i nie chce ingerować w bieżące sprawy Kościoła, ale w tym przypadku - jak napisałem w moim liście - chodziłoby o wypowiedź na temat pontyfikatu Jana Pawła II, który przeszedł już do historii, i o osobę, która dla Kościoła jest święta. Gdy w następnych tygodniach spotykałem abp. Gänsweina, powtarzał mi, że Ojciec Święty zastanawia się, ale nie podjął jeszcze decyzji. Tak w niepewności i bez wieści minęło Boże Narodzenie i Nowy Rok. Pewnego dnia w styczniu 2014 r. otrzymałem od abp. Georga maila, w którym poprosił mnie o przygotowanie pytań dla Papieża emeryta. O tyle spraw chciałem zapytać najbliższego współpracownika Jana Pawła II, że pytań było sporo. Dlatego gdy następnym razem abp Georg spotkał mnie w Watykanie, już z daleka mówił do mnie: „Ileż tych pytań!”. Byłem zażenowany, ale wybrnąłem z sytuacji, tłumacząc, że pytań jest dużo, by papież emeryt Benedykt XVI miał w czym wybierać. Przy okazji dowiedziałem się, że Ojciec Święty wolał się wypowiadać w języku niemieckim. W tej sytuacji, nie znając dobrze niemieckiego, nie mogłem spisać jego wypowiedzi - zrobiła to za mnie długoletnia sekretarka papieska, s. Birgit Wansing z Instytutu Szensztackiego, która słynie z tego, że jako jedna z nielicznych osób potrafi odczytać drobne i mało czytelne pismo Benedykta XVI. Pytałem osoby z papieskiego otoczenia, jak można wytłumaczyć ten wybór języka niemieckiego, skoro Benedykt XVI doskonale włada włoskim. Odpowiedziano mi, że woli on używać swego języka, gdy chce być bardzo precyzyjny albo gdy chce wyrazić swe głębokie uczucia. Gdy s. Birgit Wansing spisała odpowiedzi, zadzwonił do mnie abp Georg, by o tym powiadomić. W następnym dniu watykański żandarm przyniósł pod mój adres dużą kopertę z listem Ojca Świętego i jego odpowiedziami. Nie ukrywam, że czytanie listu na firmowym papierze „Benedictus XVI Papa emeritus” było dla mnie czymś wzruszającym i emocjonującym. Niestety, aby przeczytać papieskie odpowiedzi, musiałem czekać na tłumaczenie tekstu z niemieckiego (sekretarka prosiła, by wypowiedzi Papieża emeryta były tłumaczone z oryginału): na włoski przetłumaczył go prof. Pietro Luca Azzaro, a na polski - o. Wiesław Szymona OP, któremu wyrażam moje serdeczne podziękowania. Jestem pewny, że wywiad z Papieżem emerytem będzie - jak życzył sobie tego sam Benedykt XVI w swym liście - wkładem w lepsze poznanie wielkiego Papieża Jana Pawła II.
CZYTAJ DALEJ

Czy ufam Bożemu miłosierdziu?

2025-03-10 11:27

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Grażyna Kołek

Eugeniusz Kazimirowski, obraz Jezusa Miłosiernego (1934 r.). Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Wilnie

Eugeniusz Kazimirowski, obraz Jezusa Miłosiernego (1934 r.).
Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Wilnie

Rozważania do Ewangelii J 5, 17-30.

Środa, 2 kwietnia. Wielki Post
CZYTAJ DALEJ

Kilka tysięcy osób na czuwaniu w 20. rocznicę śmierci Jana Pawła II

2025-04-03 07:45

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

czuwanie

Włodzimierz Rędzioch

Dzisiaj dziękujemy świadomi tego wszystkiego, co Jan Paweł II zdziałał. Dziękujemy i chcemy przypomnieć to wydarzenie, ale przede wszystkim chcemy powrotu do jego nauczania - powiedział przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Tadeusz Wojda, który poprowadził czuwanie modlitewne w Watykanie.

„Pamiętamy ten moment, kiedy ludzie klękali tutaj na tym placu. Niektórzy płakali, inni stawiali sobie pytanie, dlaczego odszedł, bo wydawało się, że on powinien zostać z nami aż na zawsze” - wskazał abp Wojda, wspominając wydarzenia sprzed 20 lat. „Dzisiaj wspominamy to wydarzenie po to, by dziękować Bogu za ten wielki, bardzo wielki pontyfikat. To jeden z największych w historii papiestwa” - dodał.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję