Pójdźmy do Betlejem! Nie tylko w tym znaczeniu, żeby nawiedzić szopkę, ale do tego Betlejem, do którego jesteśmy wzywani nieustannie i codziennie – w poszukiwaniu Boga i Jego obecności w naszym życiu i życiu całego świata.
Pójdźmy wszyscy do stajenki, do Jezusa i Panienki. Powitajmy Maleńkiego i Maryję, Matkę Jego.
Rozważając tajemnicę Bożego Narodzenia – pierwszego przyjścia Chrystusa na ziemię, przesuwają się przed oczyma naszej wyobraźni ludzie, którzy podejmowali wędrówkę w określonym, nieraz wymarzonym celu. Maryja tuż po Zwiastowaniu wędrowała do swej Krewnej św. Elżbiety, wraz z Józefem wędrowała do Betlejem, by tam urodzić zapowiedzianego Mesjasza, pasterze, posłuszni słowom anioła poszli do Betlejem, by przywitać Zbawiciela. Mędrcy przyszli z daleka, by pokłonić się nowemu Królowi.
Po ukończeniu 40. dnia życia przez Jezusa, Maryja z Józefem poszli do świątyni, by przedstawić Dziecię Panu. Można więc powiedzieć, że życie każdego człowieka winno być pielgrzymowaniem ku Chrystusowi, który jest naszą nadzieją. W bieżącym roku duszpasterskim noszącym hasło „Pielgrzymi nadziei”, poczujmy się na nowo świadomymi wędrowcami, upatrującymi cel życia nie tyle w rzeczach doczesnych, ale w spotkaniu samego Boga.
W Roku Jubileuszowym 2025 idźmy na spotkanie z Chrystusem w kościołach jubileuszowych. Wzorem św. Jana Apostoła wsłuchujmy się w pełne miłości bicie Serca Jezusowego. Podążajmy ku Chrystusowi obecnym w sakramentach świętych i słowie Bożym, odszukujmy Go w naszych rodzinach. Idźmy do ludzi będących w potrzebie dobrego słowa, uśmiechu, pomocnej dłoni. Bądźmy pielgrzymami nadziei, sami umacniając ją w sobie i budząc nadzieję wokół nas. Nieśmy nadzieję tak bardzo potrzebną we współczesnym świecie. Pozwólmy, aby Jezus, nasza nadzieja, działał w nas i przez nas.
Maryja, Matka Zbawiciela pełna łaski i nadziei, spiesząca do Betlejem – niech pociąga nas do swego Syna i niech wyprasza pokój całemu światu. Wszystkim Pielgrzymom Nadziei z serca błogosławię na wszystkie dni Roku Pańskiego 2025, w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.
Świętujemy Boże Narodzenie. I bardzo dobrze. Ale czy zastanawialiśmy się nad tym, w jakich okolicznościach przyszedł na świat Pan Jezus i czy rzeczywiście je znamy? Ze ściśle historycznego punktu widzenia, niestety, nie są one do końca pewne. Ale czy to jest najważniejsze?
Jest rzeczą oczywistą, że najwięcej wiemy o Jezusie z Nazaretu z czterech Ewangelii. Praktycznie najlepiej znamy Go jako już dorosłego, który poprzez swoje słowa i czyny ogłasza nastanie Bożego królestwa, czyli tak naprawdę panowanie Pana Boga wśród swojego ludu (greckie słowo „basileia”, w którym to języku zapisano Nowy Testament, nie tyle znaczy „królestwo”, ile właśnie „panowanie”). O Jego narodzinach i dzieciństwie mamy niewiele pewnych danych. Zawarte są one w Ewangeliach dzieciństwa, obecnych tylko w dziele Mateuszowym i Łukaszowym (św. Marek i św. Jan w ogóle nie zajmują się dzieciństwem Chrystusa, interesując się wyłącznie Jego dorosłą działalnością).
Zarówno u jednego, jak i u drugiego Ewangelisty przekazy te zajmują zaledwie po dwa rozdziały. Na dodatek diametralnie się od siebie różnią, a jedynym wspólnym mianownikiem jest właściwie miejsce narodzenia - Betlejem judzkie oraz to, że Jego Matką była Maryja, a przybranym ojcem Józef. Okoliczności narodzin Pana, postaci tam występujące i następujący po sobie ciąg zdarzeń zupełnie do siebie nie przylegają. Mają bowiem znaczenie teologiczne (zob. wywiad z ks. prof. H. Witczykiem nt. teologicznego znaczenia Chrystusowych narodzin w Ewangelii według św. Mateusza), a nie ściśle historyczne. Gorąco zachęcam do lektury tych czterech rozdziałów i prześledzenia podczas świąt - samemu w spokoju - sekwencji zapisanych wydarzeń. To bardzo ciekawy bestseller. Biblia wszak to nadal najlepiej sprzedająca się książka. Mam nadzieję - również jako ktoś, kto poświęcił jej studiowaniu co najmniej dekadę życia - że będzie to fascynująca lektura.
Wielki Post to czas, w którym Kościół szczególną uwagę zwraca na krzyż i dzieło zbawienia, jakiego na nim dokonał Jezus Chrystus.
Krzyże z postacią Chrystusa znane są od średniowiecza (wcześniej były wysadzane drogimi kamieniami lub bez żadnych ozdób). Ukrzyżowanego pokazywano jednak inaczej niż obecnie.
Msza dziękczynna za beatyfikację bł. ks. Jana Merliniego
Święci są po to, by świadczyć o powołaniu, jakie człowiek ma w Chrystusie. Jan był świadomy tej godności, tego powołania i swojej drogi ku Bogu. I ta świadomość kształtowała jego życie oraz posługę kapłańską. Wiedział, kim jest i dokąd zmierza – mówił abp Józef Kupny o bł. ks. Janie Merlinim.
Metropolita wrocławski przewodniczył Mszy św. dziękczynnej za beatyfikację włoskiego kapłana, współpracownika św. Kaspra del Bufalo. Wspólna modlitwa we wrocławskiej katedrze zgromadziła kapłanów archidiecezji, siostry Adoratorki Krwi Chrystusa, które przygotowały uroczystość, siostry misjonarki Krwi Chrystusa, misjonarzy klaretynów, przyjaciół i dobroczyńców zgromadzeń oraz czcicieli Przenajdroższej Krwi Chrystusa.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.