Mszę św. z metropolitą częstochowskim koncelebrowali m.in. ks. prał. Włodzimierz Kowalik, wikariusz biskupi ds. ekonomiczno-administracyjnych archidiecezji częstochowskiej, ks. dr Grzegorz Szumera, rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie, ks. Szymon Stępniak, prefekt Niższego Seminarium Duchownego w Częstochowie. Na Mszy św. obecne były rodziny z dziećmi, młodzież, przedstawiciele ruchów i stowarzyszeń archidiecezji częstochowskiej, klerycy Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Częstochowskiej, alumni Niższego Seminarium Duchownego w Częstochowie oraz osoby życia konsekrowanego.
W homilii abp Depo wskazał na trzy Oblicza objawiającej się Miłości Boga – Pierwsze to Oblicze nowo narodzonego Dziecięcia, nad którego prostotą twarzy pochyla się Maryja. Kolejne to Oblicze Chrystusa Ukrzyżowanego, który oddaje życie, abyśmy mogli mieć życie. I wreszcie trzecie Oblicze tej samej miłości, która objawiła się w Betlejem i na Golgocie, to Eucharystia, która jest obecnością Boga z nami – mówił abp Depo.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Metropolita częstochowski wskazał na radość i wdzięczność wobec Boga za to, że już od ponad 1050 lat jesteśmy współdziedzicami Boga. – To święto dzisiejsze ma nie tyle charakter historyczny, ale religijny, który oznacza związanie z Bogiem – mówił metropolita częstochowski i przypomniał, że „religia to nie jest tylko obowiązek i ciężar przykazań Bożych, czy też zobowiązań wypływających z chrztu, ale to związanie się osób”.
„Jesteśmy wielką rodziną na drogach pielgrzymowania wiary” – kontynuował metropolita częstochowski.
Arcybiskup, odnosząc się do tekstu Ewangelii, wskazał na postawy wobec objawienia się Boga. – Jedna to postawa wytrwałej i szukającej wiary Mędrców ze Wschodu. Natomiast druga to postawa narodu oczekującego Mesjasza, któremu pycha nie pozwoliła odkryć Mesjasza – podkreślił arcybiskup i dodał: „Pycha przeszkadza wierze”.
Abp Depo przypomniał, że „Bóg jest znakiem na naszej drodze i od nas zależy, czy Go odczytamy”. – W naszych czasach istnieje pospolitość i obojętność na sprawy Boże . Zniechęcamy się, bo jesteśmy ludźmi jakby jednego podejścia i zbyt uwierzyliśmy sobie. Boga zamknęliśmy do naszych prywatnych zakrystii – mówił abp Depo.
„Po to piszemy na drzwiach trzy litery oznaczające imiona Mędrców, abyśmy tak jak oni uwierzyli Chrystusowi, byśmy też umieli być przy człowieku chorym i cierpiącym” – mówił abp Depo.
Reklama
Metropolita częstochowski odwołał się również do historii o czwartym królu, który nie dotarł do betlejemskiej stajenki. – Miał przygotowane drogocenne kamienie, ale kiedy zmierzał do Betlejem trafiał na swojej drodze na ludzi potrzebujących. Raz był to pobity człowiek, innym razem biedna rodzina i tak idąc przez świat, stracił wszystkie dary jakie miał dla Jezusa. Na koniec już jako starzec spotkał Chrystusa wiszącego na krzyżu. I Jezus powiedział do mędrca: „To, co zrobiłeś dla ludzi pojawiających się na twojej drodze, to zrobiłeś dla mnie”.
Arcybiskup pytał, czy umiemy odczytywać znaki czasu i pochylać się nad drugim człowiekiem, by w końcu przyjąć Zbawiciela? – Bóg rodzi się wszędzie tam gdzie rodzi się dobro i miłość. Dlatego powinniśmy w naszej historii odkrywać znaki czasu w tajemnicy Betlejem, Golgoty i Eucharystii – zakończył arcybiskup.
Bezpośrednio po Mszy św. Orszak wyruszył przez Aleje Najświętszej Maryi Panny w stronę Jasnej Góry, gdzie miał miejsce hołd Mędrców w Jasnogórskiej Szopce. W drodze na Jasną Górę uczestnicy Orszaku śpiewali kolędy oraz uczestniczyli w programie artystycznym. „Pokłon Trzech Króli” w Częstochowie odbył się pod hasłem „Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego Maryją” (Mt 2,11).
Natomiast Orszak Trzech Króli, który 6 stycznia przeszedł ulicami Działoszyna, rozpoczął się Mszą św. pod przewodnictwem abp. seniora Stanisława Nowaka w kościele pw. św. Marii Magdaleny w Działoszynie.
W Radomsku Orszak rozpoczął się Mszą św. w kolegiacie św. Lamberta i zakończył się przy kościele NMP Królowej Polski pokłonem Trzech Króli.
Reklama
W Zawierciu Orszak wyruszył sprzed Urzędu Miasta. Wydarzenie zakończyła uroczysta Msza św. w kościele pw. Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa (Sanktuarium Dzieciątka Jezus). Mszy św. przewodniczył ks. inf. Ireneusz Skubiś – honorowy redaktor naczelny Tygodnika Katolickiego „Niedziela”. Po Mszy św. odbył się koncert w wykonaniu scholi Światowych Dni Młodzieży.
Po raz pierwszy Orszak Trzech Króli przeszedł ulicami Kłobucka. Rozpoczął się on Mszą św. w kościele pw. św. Marcina i Małgorzaty. Następnie kolorowy korowód wyruszył z kłobuckiego rynku. Całość wydarzenia zakończył koncert kolęd w wykonaniu przedszkolaków, uczniów szkół podstawowych, gimnazjum i zespołów lokalnych, którzy wystąpili na scenie kłobuckiego rynku. Również w Miejskim Ośrodku Kultury im. Władysława Sebyły w Kłobucku o godz. 17 zostanie wystawiona „Pastorałka” wg Leona Schillera.
Organizatorami Orszaku Trzech Króli w Kłobucku byli: Burmistrz Kłobucka, Gimnazjum św. Jana Pawła II, Akcja Katolicka Archidiecezji Częstochowskiej, Miejski Ośrodek Kultury oraz Kłobuckie Koło Towarzystwa Pomocy św. Brata Alberta.
Orszaki Trzech Króli przeszły także ulicami Wielunia, Mstowa i Gorzkowa-Trzebniowa.
W Wieluniu Orszak Trzech Króli rozpoczął się Mszą św. w kościele św. Józefa. Natomiast w Gorzkowie-Trzebniowie, w parafii pw. św. Jana Berchmansa „Królewskie Święto Rodziny – Orszak Trzech Króli” to było, jak podkreślił ks. Bogumił Kowalski, proboszcz parafii pw. św. Jana Berchmansa w Gorzkowie-Trzebniowie, „wspólne rodzinne kolędowanie”.
Natomiast we Mstowie Orszak rozpoczął się Mszą św. w Sanktuarium Matki Bożej Mstowskiej Miłosierdzia, której przewodniczył ks. Piotr Zaborski – dyrektor Radia Fiat. Po Mszy św. odbył się kolędowy koncert Antka Smykiewicza.