Człowiek od zarania swoich dziejów przemieszczał się, by czynić swoje życie lepszym, by poprawić jego jakość. Zresztą, jak czytamy w Piśmie Świętym w Księdze Rodzaju, sam Bóg zachęca choćby patriarchę Abrahama do tego, by wyruszył z Ur Chaldejskiego do obiecanej mu ziemi, w której będzie wiódł wraz ze swoją rodziną szczęśliwe życie. Niestety, obecnie konflikty zbrojne i prześladowania, m.in. na tle religijnym, to elementarne powody, dla których ludzie opuszczają swoją dotychczasową ojczyznę. Oczywiście, wielu (przede wszystkim na Starym Kontynencie) migruje ze względów czysto ekonomicznych. Doskonałym tego przykładem jest nasz kraj. Z ostatnich bowiem danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że pod koniec roku 2011 poza granicami Polski przebywało 2,06 mln jej obywateli (o 60 tys. więcej niż w 2010 r.; danych za rok 2012 i 2013 jeszcze nie ma). Zdaniem znawców tematu, liczba osób, które zdecydowały się opuścić nasze państwo w celach zarobkowych może na chwilę obecną sięgnąć nawet 2,7 mln. Tylko nieliczni emigrują np. z powodów naukowych, rodzinnych czy zdrowotnych.
Liczbę zaś migrantów na świecie szacuje się na ok. 180 mln (ok. 56 mln w samej Europie; ponad 50 mln w Azji; ok. 41 mln w Ameryce Północnej). Krajem mającym najwyższą w skali światowej liczbę migrantów są Stany Zjednoczone. Jest ich tam ok. 35 mln i pochodzą z ponad 40 różnych krajów.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Zgodnie z instrukcją Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Migrantów i Podróżujących z 1978 r., Dzień Migranta i Uchodźcy to „odpowiednia okazja dla pobudzenia wspólnot chrześcijańskich do odpowiedzialności wobec braci migrantów oraz do obowiązku współdziałania w rozwiązywaniu ich różnorakich problemów”. Dlatego też co roku każdy następca św. Piotra kieruje do nich specjalne orędzie.
Tworzenie lepszego świata
Emerytowany papież Benedykt XVI w 2006 r. narastające zjawisko przemieszczania się ludności określił mianem „znaku czasów”. Do tego sformułowania nawiązuje też Ojciec Święty Franciszek, który w słowie do migrantów i uchodźców pt. „Migranci i uchodźcy: ku lepszemu światu” (z 5 sierpnia 2013 r.) wyraźnie zaznacza, że „każda osoba należy do ludzkości i podziela nadzieję na lepszą przyszłość z całą rodziną ludów”. I choć niejednokrotnie: „«Praca niewolnicza» jest dziś chlebem powszednim! Jednakże mimo problemów, ryzyka i trudności do pokonania tym, czym kierują się liczni migranci i uchodźcy, jest połączenie ufności i nadziei; mają oni w swoich sercach pragnienie lepszej przyszłości nie tylko dla samych siebie, ale również dla swoich rodzin i bliskich im osób”.
W przywołanym dokumencie pochodzący z Argentyny Ojciec Święty konkretnie precyzuje: „Co oznacza tworzenie «lepszego świata»? Wyrażenie to nie odnosi się po prostu do abstrakcyjnych koncepcji bądź rzeczy nieosiągalnych, ale wskazuje raczej, że należy dążyć do autentycznego i integralnego rozwoju, działać tak, aby istniały godne warunki życia dla wszystkich, aby były zaspokajane we właściwy sposób potrzeby osób i rodzin, aby był szanowany, strzeżony i pielęgnowany świat stworzony, którym Bóg nas obdarzył”.
Reklama
Dobitnie podkreśla, że „migranci i uchodźcy nie są pionkami na szachownicy ludzkości. Są to dzieci, kobiety i mężczyźni, którzy opuszczają bądź są zmuszeni do opuszczenia swoich domów z różnych powodów, którzy mają takie samo słuszne pragnienie, by umieć więcej, by mieć więcej, ale przede wszystkim, by więcej być”.
Przezwyciężyć stereotypy
Papież Franciszek w omawianym dokumencie odnosi się także do różnego rodzaju uprzedzeń i stereotypów w podejściu do migracji. „Nierzadko bowiem przybycie migrantów, uchodźców, osób ubiegających się o azyl budzi w lokalnych społecznościach podejrzenia i wrogość. Rodzi się strach, że zagrożone będzie publiczne bezpieczeństwo, że powstanie ryzyko utraty tożsamości i kultury, że wzrośnie konkurencja na rynku pracy, a nawet, że pojawią się nowe czynniki przestępczości”.
Podejmując tę tematykę, Franciszek przypomina o roli środków społecznego przekazu. To właśnie mass media „powinny przełamywać stereotypy i podawać prawdziwe informacje, w których niekiedy będzie mowa o błędach pewnych ludzi, ale ukazane będą też uczciwość, prawość i wielkoduszność większości. W tym zakresie potrzebna jest zmiana postawy wszystkich wobec migrantów i uchodźców; przejście od postawy obronnej, nacechowanej strachem, brakiem zainteresowania i tendencją do marginalizacji która ostatecznie odpowiada właśnie «kulturze odrzucania» do postawy opartej na «kulturze spotkania», jedynej, która potrafi budować świat bardziej sprawiedliwy i braterski, lepszy świat. Również środki przekazu powołane są do włączenia się w to «nawrócenie postaw» i do sprzyjania tej zmianie nastawienia do migrantów i uchodźców”.
Godność człowieka
Reklama
Na koniec orędzia na 100. Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy Papież odwołuje się do godności osoby ludzkiej, której fundamentem „są nie tyle kryteria efektywności, wydajności, pozycji społecznej, przynależności etnicznej bądź religijnej, lecz fakt, że jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga (por. Rdz 1, 26-27), a jeszcze bardziej fakt, że jesteśmy dziećmi Boga; każda istota ludzka jest dzieckiem Boga! Odciśnięty jest w niej wizerunek Chrystusa! Chodzi zatem o to, byśmy dostrzegli jako pierwsi i pomagali innym widzieć w migrancie i uchodźcy nie tylko problem, z którym trzeba się zmierzyć, ale brata i siostrę, których należy przyjąć, szanować i kochać, okazję, którą daje nam Opatrzność, byśmy wnosili wkład w budowanie sprawiedliwszego społeczeństwa, doskonalszej demokracji, solidarniejszego kraju, bardziej braterskiego świata i bardziej otwartej wspólnoty chrześcijańskiej, w zgodzie z Ewangelią. Migracje mogą stworzyć możliwości nowej ewangelizacji, otworzyć przestrzenie rozwoju nowej ludzkości, zapowiedzianej w tajemnicy paschalnej: ludzkości, dla której każda obca ziemia jest ojczyzną, a każda ojczyzna jest ziemią obcą”.
Imigranci w Polsce
W naszym kraju imigrantami, jeśli chodzi o troskę Kościoła, zajmuje się przede wszystkim Caritas Polska. Bez względu na to, jaką religię wyznają, mogą oni liczyć zarówno na pomoc materialną, jak i prawną. Tylko ok. 4 proc. przybywających do naszego kraju to katolicy. Dla nich w wielu parafiach coraz częściej sprawowane są Msze św. w ich ojczystych językach.
Obecnie działają cztery biura pomocy dla migrantów i uchodźców. Dwa z nich znajdują się na wschodzie Polski w Białymstoku i Lublinie. Dwa kolejne usytuowane są przy naszej zachodniej granicy w Zgorzelcu i Słubicach. Wszystkie są związane z tamtejszymi Caritas diecezjalnymi. Odpowiadają one za udzielanie całościowej pomocy socjalnej, prawnej i psychologicznej cudzoziemcom, którzy znaleźli się w naszym kraju. Wspomagane są m.in. przez środki Europejskiego Funduszu Uchodźczego.