W oświadczeniu opublikowanym na portalu internetowym katolickiego tygodnika niemieckiego „Die Tagespost” teologowie sprzeciwili się ostrej krytyce i oskarżeniom o kłamstwa wobec ich nauczyciela akademickiego, zawartym w raporcie o nadużyciach w archidiecezji Monachium i Fryzyngi. Dyskredytuje to „nie tylko jego osobę i jego urząd, ale także jego pracę jako duszpasterza i jego wielkie dzieło teologiczne”.
„Jako prefekt Kongregacji Nauki Wiary Ratzinger zajął się walką z nadużyciami w Kościele i ich rozwiązywaniem oraz przeforsował nowe, zdecydowane środki, które rozwijał jako papież. Czyniąc to, wielokrotnie z wielką wrażliwością dążył do spotkań z osobami dotkniętymi nadużyciami, zwłaszcza podczas swoich podróży zagranicznych, i nie pozostawił żadnych wątpliwości co do tego, jak bardzo wstydzi się tych występków w Kościele katolickim. W całej swojej działalności Ratzinger pozostał wierny wybranej przez siebie biskupiej dewizie "współpracownik prawdy" - czytamy w oświadczeniu.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Autorzy listu na łamach „ Die Tagespost” podkreślili, że Benedykt XVI jasno wyraził swoje poglądy na temat kryzysu nadużyć w „bardzo empatycznym” liście do katolików Irlandii z 19 marca 2010 r. , o którym mowa w liście. Zwrócili też uwagę na dokumentację Fundacji Die Tagespost dla publicystyki katolickiej, w której szczegółowo przedstawiono działalność byłego papieża na rzecz walki z nadużyciami.
List podpisany jest przez zarząd stowarzyszenia, na czele którego stoi ks. Christoph Ohly, kanonista z Kolonii. Ponadto podpisy złożyło trzech innych członków starszej grupy Kręgu Uczniów Ratzingera.
Nowy Krąg Uczniów Ratzingera utworzyli w 2008 r. młodzi teolodzy, którzy badają dzieło papieża seniora i są zaangażowani w jego kontynuację.